sekretariat@sinicum.pl
  +48 513 382 730

_____________________________ 

Szukaj...

Z s. Aleksandrą Huf SSpS na zakończenie kursu dla sióstr formatorek z Chin rozmawia o. Jacek Gniadek SVD.

Jacek Gniadek SVD: Jesteśmy już po kursie. Jakie są pierwsze wrażenia? 

s. Aleksandra Huf SSpS: Kurs przeszedł bardzo pomyślnie. Siostry są bardzo zadowolone nie tylko od strony emocjonalnej, ale także intelektualnej. Na zajęciach otrzymały dużo treści, który były dla nich wcześniej mało znane i wierzę, że pomogą im w posłudze jako formatorki.

Skąd taki pomysł na kurs formatorek w Polsce? 

Dwa lata temu, kiedy siostry kończyły swój trzytygodniowy pobyt w Polsce w ramach poznawania różnych charyzmatów żeńskich zgromadzeń zakonnych, zrobiliśmy ewaluację. Prosiły, by zorganizować kurs dla formatorek. Zadałam im pytanie, czy nie lepiej byłoby to zrobić w Chinach. Jednoznacznie powiedziały, że nie da się zrobić u nich dłuższego kursu. Z drugiej strony widzę, jak bardzo cenią sobie przyjazdy do Polski ze względu możliwość doświadczania naszej polskiej religijności, która im bardzo pomaga doświadczyć Boga.

Kurs jest w Starej Wsi. Skąd taki wybór? 

Kiedy powstało to pytanie, czy będziemy mogli jako Sinicum zorganizować taki kurs, od razu zwróciłam się do byłego dyrektora Szkoły Formatorów w Krakowie, o. Krzysztofa Dyrka SJ, którego znam od wielu lat. Obecnie jest dyrektorem Domu Formacji Stałej „Manreza” w Starej Wsi. O. Dyrek wyraził zgodę na taką współpracę i dlatego jesteśmy u niego.

         

         

         

         

Dzisiaj jest dzień wolny. Jutro uroczyste zakończenie kursu i wręczenie dyplomów. Podejrzewam, że była już ewaluacja. Na co siostry z Chin zwróciły w niej uwagę?

Na razie nie mam jeszcze pełnego wglądu do całej ankiety, ponieważ napisana jest po chińsku. Na to przyjdzie czas później. Czytały ją siostry z Chin i podsumowywały. Siostry wyrażały ogromną wdzięczność za przeżyty kurs pod każdym względem. Dziękowały za zorganizowanie kursu w takim cichym miejscu, za treści przekazywane podczas wykładów. Jednak nie chodziło tylko o stronę intelektualną. Wykłady dotykały ich samych i podbudzały do pracy nad sobą. Wiedzą o tym, by posługiwać jako formatorka, muszą najpierw same pogłębiać swoją relację z Bogiem i Nim żyć w codzienności. Wieczorne przygotowania do porannej medytacji pomogły im głębiej przeżywać relację z Bogiem na modlitwie. Będą również pomocne w formacji młodszych sióstr. Bardzo dziękują za chińską kuchnię, którą prowadził siostra z Chin. Są wdzięczne za przykład osób konsekrowanych, które spotkały w tym czasie. Obecnie w Chinach siostry nie mają osób starszych w zakonach. Wszystkie, które wstępowały po rewolucji kulturowej, są dopiero w wieku średnim. Przykład kogoś starszego, kto radośnie przeżywa życie zakonne, jest dla nich cennym świadectwem, jak przeżywać dalsze lata w zakonie.

Jak wyglądał roboczy dzień podczas kursu w Starej Wsi?

Nasz kurs jest powiązany ze Szkołą Formatorów w Krakowie, która jest przy Ignacjanum w Krakowie. Wykładowcy pochodzili więc z tej uczelni. Jak wyglądał nasz dzień? Wcześnie rano był czas na medytację. Później była wspólna Msza św. połączona z modlitwą poranną. Było też trochę pracy w domu. Siostry były podzielone na trzy grypy: gospodarczą, liturgiczną i trzecią od sprzątania. Później odbywały się wykłady: od godz. 9:00 do obiadu. W większości były prowadzone w języku polskim i tłumaczone na język chiński. Tylko kilka było bezpośrednio w języku chińskim. Po obiedzie był czas na odpoczynek, a po południu praca w grupach i czas na podsumowanie. Codziennie był czas na adorację i nieszpory. Po kolacji były jeszcze punkta do medytacji.

Ile sióstr uczestniczyło w kursie?

Siostry przyjechały z 25 prowincji chińskich, a wszystkich w Chinach jest 32, z 35 diecezji i z 39 różnych zgromadzeń zakonnych.

Kurs dobiegł końca. Czy Sistra ma już plany na przyszłość, by kontynuować takie kursy dalej? Co myślą o tym siostry z Chin? 

Od samego początku zakładaliśmy, że ten kurs będzie dwustopniowy. Pierwszy etap mamy już za sobą. Początkowo drugi etap miałby być po dwóch latach, ale po sugestiach sióstr z Chin zmieniamy plan i siostry przyjadą na drugi stopień kursu już w przyszłym roku. Po rozmowach z siostrami ustaliliśmy wstępny plan. Na początku kilka dni poświęcimy, by odwiedzić zgromadzenia żeńskie, potem przyjedziemy do Starej Wsi na sześciodniowe rekolekcjami ignacjańskimie, a po rekolekcjach rozpoczniemy drugi stopień kursu. Były też sugestie dotyczące programów, ale to już są szczegóły. Jest też inny pomysł. Chodzi o wyjazd do Chin, by pomóc siostrom w wieku średnim na miejscu. Te sprawy nie były omawiane w Starej Wsi. Mamy tu już pewne doświadczenie. Jako Sinicum pojechaliśmy z takim programem w tym roku, ale siostry proszą o kolejne.

Z prośbą zwrócili się do nas także chińscy księża, by przyjechać i zorganizować taki kurs dla nich. Jest już konkretne zaproszenia. 

Siostry za kilka dni wrócą do Chin. Co było dla nich nowością w naszym kursu? 

Dla wielu nowością było całościowe podejście do człowieka w wykładach z antropologii chrześcijańskiej. Nie były to tylko wykłady z duchowości, ale siostry mogły także zobaczyć, jak strona ludzka jest powiązana z duchowością. Musi być zachowany właściwy balans.

Między nami istnieje duża kulturowa różnica, ale człowiek jest ten sam. Na co wykładowcy zwracali uwagę? 

Podstawowa sprawa, na którą wykładowcy zwracali uwagę, to akcentowanie formacji ludzkiej w trakcie formacji zakonnej. Siostry w Chinach zwracają uwagę bardziej na aspekty duchowy, a nie zwracają większej uwagi na głęboką formację ludzką. Dopiero na dobrze formowanej płaszczyźnie ludzkiej można rozwijać dar powołania.

Wykładowcy zwrócili także uwagę na docenienie godności kobiety i specyfikę jej powołania. Siostry były za to bardzo wdzięczne, ponieważ o tym w Chinach niewiele mogą usłyszeć. Dziewczynki raczej nie są chciane w rodzinach i to wpływa na całą atmosferę, w jaki sposób traktuje się kobietę. Siostry ucieszyły się, że mówi się o tym w Kościele.

Widzę, że kurs zakończył się sukcesem. 

Życie pokaże. Jeśli Siostry będą się starały wprowadzić teorię w swoje życie, wiele mogą skorzystać. Sama wiedza niczego nie zmieni.

Dziękuję za rozmowę i niech ten oraz następne kursy dla formatorek będą na większa chwałę Boga.

         

         

         

         

Najnowsze wiadomości

  • Życie pokaże [WYWIAD] +

    Od samego początku zakładaliśmy, że ten kurs będzie dwustopniowy. Pierwszy etap mamy już za sobą. Początkowo drugi etap miałby być Więcej
  • Polski Maco Polo +

    O życiu i podróżach Boyma można byłoby nakręcić niejeden hollywoodzki film. W Polsce jest prawie nieznany. Nie wykłada się o Więcej
  • Zaproszenie na obchody Dnia Modlitw za Kościół w Chinach 2019 +

    Serdecznie zapraszamy na wspólną Eucharystię w Dniu Modlitw za Kościół w Chinach, który wypada w dniu Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych, Więcej
  • 7. rocznica założenia Sinicum +

    7 lat temu, 28 listopada, we wspomnienie bł. Marii Heleny Stollenwerk, powstało Stowarzyszenie Siniucm im. Michała Boyma. Z tej okazji Więcej
  • Nowy prezes Stowarzyszenia „Sinicum” +

    14 maja 2018 roku w Sulejówku k. Warszawy odbyło się walne zebranie Stowarzyszenia Sinicum im. Michała Boyma. W czasie jego Więcej
  • Pójdę tam, gdzie mnie pośle [WYWIAD] +

    14 maja 2018 roku, w czasie Zebrania Walnego Stowarzyszenia Sinicum, s. Jana Aiqing Zhang otrzymała dyplom ukończenia nauki sztuki użytkowej.Komisja Więcej
  • 1
  • 2
  • 3

chiny dzisiaj banner

 

Stowarzyszenie "Sinicum" im. Michała Boyma SJ
ul. Ostrobramska 98

04-118 Warszawa

Tel. +48 513 382 730
Email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

NIP: 1132855288
REGON: 14610860300000
KRS: 0000419178

JSN Educare is designed by JoomlaShine.com | powered by JSN Sun Framework